Najlepsza gofrownica. Czyli jaka?

08 lutego



Początek lutego to czas, kiedy zima zaczyna ludziom dawać się już we znaki. Mnie również. Żeby przywołać letnie wspomnienia, częściej przygotowuję przysmaki, które kojarzą mi się z latem. Wśród tego typu smakołyków są właśnie gofry. Grube, chrupiące, bogato udekorowane - owocami, bitą śmietaną, orzechami... kojarzą się ze świeżym, morskim powietrzem, złotym piaskiem i ciepłym wiatrem. Dostępne praktycznie na każdym deptaku. 

Jeśli kiedykolwiek próbowaliście odtworzyć smak i strukturę tych nadmorskich pyszności, na pewno wiecie, że nie jest to łatwe zadanie, Nie wystarczy jednak dobry przepis. Najważniejsza jest wysokiej klasy, porządna gofrownica. 

Jeśli macie ochotę na gofra idealnego i przymierzacie się do zakupu gofrownicy (czy to po raz pierwszy, czy kolejny, niezadowoleni ze swojego obecnego sprzętu), powinniście poznać 5 podstawowych cech dobrej gofrownicy.

1. WYSOKA MOC

Czyli jeden z najważniejszych parametrów. Wysoka moc zapewnia szybkie nagrzewanie się urządzenia oraz krótki czas pieczenia. Dzięki temu szybko podamy śniadanie czy kolację głodnym członkom rodziny. Zależnie od tego, czy gofrownica przeznaczona jest do użytku domowego czy profesjonalnego, może mieć moc od 750 W do nawet 1700 W. Te słabsze bardzo wolno się nagrzewają, a gofry w nich pieczone często wychodzą gumowate.

Idealny gofr - o chrupkiej powierzchni i miękkim, ale nie surowym wnętrzu - zapewni nam gofrownica o mocy rzędu 1000 W. Nie zużywa ona zbyt wiele energii, a w dodatku jest stosunkowo niedroga. Bardzo wysoka moc przydaje się do produkcji masowej i sprawia, że gofry łatwo można przypalić.

Warto dodać, że im większa powierzchnia grzewcza, tym większa powinna być moc. Czasami można spotkać urządzenia piekące naraz 4 nieduże gofry. Według mnie, wówczas minimalna moc to 1200 W.

2. DOBREJ JAKOŚCI POWŁOKA


Wydobywanie resztek ciasta po nieudanym  eksperymencie to koszmar każdego wielbiciela gofrów. Aby temu zapobiec, wystarczy dobrze przyjrzeć się powłoce, jaką pokryta jest płyta grzewcza. Wśród najczęściej spotykanych można wyróżnić: powłokę corflonową lub teflonową, ceramiczną oraz żeliwną. Pierwsza pozwala na upieczenie równych gofrów, które dobrze odchodzą od powierzchni. Ma jednak swoją wadę - jeśli zostanie zarysowana, staje się szkodliwa dla zdrowia. Na uszkodzonej powierzchni absolutnie nie wolno piec! Druga uchodzi za jedną z najbardziej bezpiecznych, ale może sprawiać problemy przy czyszczeniu. Żeliwna natomiast jest bardzo trwała i odporna na zarysowania, ale ma też swoją wadę - trzeba ją porządnie natłuszczać, gdyż ryzyko przywarcia ciasta jest największe.

Ja osobiście używam gofrownicy z powłoką Corflon, która cechuje się dość dużą wytrzymałością. W dodatku pozwala na upieczenie gofrów bez dodatku tłuszczu i ze zdrowych składników (np. kaszy), z czego na pewno ucieszą się osoby będące na diecie. Gofrownicy nie czyszczę praktycznie w ogóle, a jedynie przecieram wilgotną gąbką.

3. OBUDOWA ZE STALI

Ostatnia z trzech najważniejszych cech dobrej gofrownicy. Materiał, z którego jest wykonana obudowa, gwarantuje długą żywotność sprzętu. W sklepach najczęściej możemy spotkać te wykonane z plastiku (które osobiście nazywam "chińskimi zabawkami", a nie gofrownicami) oraz te ze stopów metali. Jak wszyscy wiemy - to co sztuczne, długo nie posłuży. Co prawda takie urządzenie jest lżejsze i łatwiejsze do przenoszenia, ale niestety wyjątkowo nietrwałe (szczególnie jeśli wyprodukowano je w Chinach). Zdecydowanie warto zainwestować w model z pokrywą metalową, gdyż taka odporna jest na zarysowania i wysoką temperaturę. Co ważne - jest również ciężka. Dzięki temu podczas pieczenia (gdy ciasto rośnie) nie otworzy się, a my otrzymamy dobrze wypieczonego gofra.

4. ANTYPOŚLIZGOWE NÓŻKI

Ich obecność to bardzo ważna kwestia, szczególnie wtedy, gdy urządzenie jest duże i ciężkie. Wówczas będziemy mieć pewność, że nie zsunie się ze śliskiej powierzchni, np. wskutek przypadkowego popchnięcia. Stabilność to podstawa bezpiecznej pracy z urządzeniem, a oprócz tego pozwala na łatwiejsze wyciąganie gofrów ze środka.

5. NIENAGRZEWAJĄCY SIĘ UCHWYT

 Czyli rączka, która pozostaje chłodna mimo tego, że urządzenie pracuje.
Zabezpiecza przed oparzeniem i jest szczególnie ważna, gdy pieczemy gofry razem z dziećmi.

***

Pięć powyższych cech to absolutna podstawa wysokojakościowej gofrownicy.
Możemy jednak - zgodnie z naszymi preferencjami - wziąć pod uwagę również:

Ilość, grubość i kształt gofrów


Najczęściej możemy spotkać gofry w kształcie prostokątów lub serduszek. Producenci wymyślają jednak coraz to nowe kształty: kwiaty, paluszki, kwadraty czy zwierzątka. Największą popularnością cieszą się oczywiście te o klasycznych formach. Możemy spotkać również gofrownice, które jednocześnie pieką nie dwa, a cztery gofry na raz. To duże ułatwienie, gdy mamy większą rodzinę. Ponadto formy mogą mieć różne wysokości - im większe wgłębienie, tym gofr wychodzi grubszy. Takie urządzenia posiadają najczęściej oznaczenia XXL.

Długość i solidne wykonanie kabla zasilającego


Powinien on być na tyle długi, by dosięgał do najbliższego gniazdka. Ważne również, by był gruby i dobrze wykonany. Taki zapewnia stały dopływ prądu i żywotność urządzenia. Może bowiem dojść do przebicia czy stopienia się kabla pod wpływem wysokiej temperatury. Wymiana może sprawić dużo problemów, a czasem być nawet niemożliwa. Zazwyczaj modele wyposażone są w schowek, który chroni kabel podczas przechowywania.


Możliwość wymiany płytek


Niektóre urządzenia wyposażone są w wymienne płytki. Jeżeli mamy w domu mało miejsca lub ze względów finansowych - nie możemy pozwolić sobie na osobne kupno opiekacza, grilla i gofrownicy, warto zwrócić uwagę na urządzenia 2 w 1 lub 3 w 1. Można w nich podgrzewać hamburgery, pierogi i naleśniki, a nawet zgrillować mięso czy upiec babeczki. Taki model zdecydowanie łatwiej jest utrzymać w czystości, jednak ma również swoją wadę - zwykle gorszą jakość wykonania.

Obecność lampek kontrolnych


Niektóre gofrownice posiadają dwie lampki: 
*lampkę kontrolną zasilania oraz 
*lampkę kontrolną temperatury.

Pierwsza przeważnie ma barwę czerwoną i zapala się wtedy, gdy urządzenia się nagrzewa. Natomiast druga (zielona) świeci się wówczas, gdy urządzenie jest już gotowe do pracy. Umieszczenie ciasta w momencie, gdy świeci się lampka zasilania spowoduje, że gofry wyjdą zbyt miękkie.

Takie wskaźniki oczywiście nie są absolutnie konieczne, gdyż można kontrolować stopień nagrzania w inny sposób. Są jednak dużym ułatwieniem.

PODSUMOWANIE


Jak zapewne zauważyliście, wybór odpowiedniej gofrownicy nie jest łatwym zadaniem. Aby gofrownica służyła nam przez długie lata, musimy zwrócić uwagę na wiele elementów, zanim podejmiemy decyzję o zakupie. Wysoka moc, obudowa ze stali, antypoślizgowe nóżki, nienagrzewający się uchwyt oraz dobrej jakości powłoka to obowiązkowe cechy dobrej gofrownicy. Bez wątpienia warto zainwestować trochę więcej i zdecydować się na droższy sprzęt, niż na plastikową, nieznanego producenta "zabawkę". Wbrew pozorom w ten sposób możemy zaoszczędzić, gdyż żywotność tej drugiej nie jest niestety zbyt długa.

Należy również pamiętać, że do wyjmowania gofrów można używać łopatek tylko i wyłącznie drewnianych, silikonowych lub o specjalnym przeznaczeniu, np. do teflonu. Nawet najlepszej jakości powłokę można bowiem zniszczyć zwykłym metalowym widelcem.

Krótko mówiąc - jeśli chcemy, by gofrownica sprawiała radość wszystkim domownikom i przypominała o nadmorskich wakacjach, powinniśmy kierować się jakością wykonania. Z nią zaś z kolei wiąże się cena, jak i renoma producenta.

Jeśli akurat planujecie zakup gofrownicy,  polecam zajrzeć na stronę LionsHome, przy współpracy z którą powstał ten wpis i rzucić okiem do działu poświęconego właśnie im. Znajdziecie tam mnóstwo modeli, zarówno tańszych jak i droższych. Ja ze swojej strony mogę polecić tą, którą sama używam (Dezal 301.6 PROFI). Ponadto z wyższej półki: modele od Artisan i Graef, natomiast z niższej, ale wyglądających na solidne, np. Mpm Mgo-13.

You Might Also Like

2 komentarze

  1. Też długo wybierałyśmy gofrownicę bo chciałyśmy aby dobrze nam służyła. Kupiłyśmy gofrownice z tefala w serduszka i jest super :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja akurat mam gofrownicę dezala, dobry polski prosukt. Ma moc 1300 W, więc dla mnie to wystarczająco. Mama mi ją poleciła, bo swoją ma już od 12 lat.

    OdpowiedzUsuń

JemyZdrowo.pl
mytaste.pl

Subskrybuj