Kilka słów o gofrownicy Dezal 301.6 PROFI + przepis na gofry kokosowe.

03 września

Sądząc po liczbach odsłon recenzji poprzedniego modelu (301.5) oraz liczbie przekierowań do niej w wyniku wpisania słów kluczowych takich jak "test gofrownicy Dezal" czy po prostu "gofrownica Dezal", zainteresowanie urządzeniami tej firmy jest z Waszej strony wręcz ogromne. Wcale się temu nie dziwię. Gofrownice Dezal uchodzą bowiem za najlepsze na polskim rynku. Można to wywnioskować ze sporej ilości pozytywnych opinii na Internecie jak i w gronie znajomych. Muszę przyznać, że model 301.5 po niemal trzech latach użytkowania, sprawdza się znakomicie i nie posiada praktycznie żadnych uszkodzeń. 

Dziś przychodzę do Was z recenzją najnowszej perełki firmy Dezal Plus, a mianowicie modelu 301.6 PROFI, z którego możemy wyczarować gofry w rozmiarze XXL - kształtem identyczne jak te z "nadmorskiej budki". :)

Jeśli czytaliście moją poprzednią opinię lub przeglądaliście przepisy na gofry z jej użyciem, zapewne zauważyliście, że co by się do niej nie włożyło... i tak wyjdzie pyszny gofr. Przykład chociażby TUTAJ.

Zapytacie teraz pewnie, po co mi nowa gofrownica, skoro "stara" piecze idealne wręcz gofry? 
Odpowiedź leży w... moim zamiłowaniu do poznawania nowinek rynkowych, a poza tym... od dawna marzyły mi się grube, puszyste gofry rodem z amerykańskich czasopism kulinarnych!

A więc: czy najnowszy model jest lepszy od poprzedniego i czy warto go kupić?
O tym dowiecie się z tego wpisu :)

Zacznijmy od danych technicznych.

Model 301.6 PROFI posiada moc 1300 W, a wymiary gofra to  9,5 × 15 cm - tak jak w poprzednich modelach. Unowocześnieniem jest lampka kontrolna z łącznikiem oraz prostokątna (w poprzednich modelach okrągła) nóżka, która zapewnia lepszą stabilność.

Gofrownica ma grubą kratkę, która według mnie, prezentuje się lepiej niż drobna. Dzisiaj porównując ją z poprzednim moim modelem, mogę stwierdzić, że jeszcze lepiej prezentuje się na zdjęciach. Gofry mają piękny, prostokątny kształt i są bardzo grube. Identyczny jak te sprzedawane nad morzem. Obudowa wykonana jest z metalowej stali, więc nic jej nie straszne. ;-) Co też ważne, wyprodukowano ją w Polsce, a jak zapewne wiecie - dzisiaj takiej to ze świecą szukać, bo nawet polskie firmy mają swoje zakłady produkcyjne w Chinach.

Jeśli chodzi o smak i strukturę, gofry wychodzą bajecznie chrupkie (przy standardowym przepisie*), czego zasługą jest na pewno wysoka moc. Co więcej, pieką się niezwykle szybko - po trzech - czterech minutach gofr był już świetnie wypieczony. Dzięki nieprzywieralnej powłoce, nie było problemu ani z wyjęciem gofra ani z czyszczeniem powłoki (a właściwie to w ogóle nie trzeba było jej czyścić). Łącznik to genialne rozwiązanie - dzięki niemu możemy otworzyć tylko tylnią część pokrywy, dzięki czemu para wodna może się ulotnić. Gofrownica co prawda nie ma ustawień temperatury, ale... czy jest to komuś potrzebne? W tańszych urządzeniach z takowymi się spotkałam, ale przecież wiadomo, że i tak wybieramy największą moc, żeby gofry upiekły się szybko i były kruche. Zresztą gofrownica samodzielnie tę temperaturę reguluje. Koszt urządzenia jest co prawda większy niż standardowych gofrownic, ale według mnie lepiej zainwestować w porządny sprzęt, niż co rusz wymieniać jedną tanią gofrownicę na drugą... prawdopodobnie trując się chemikaliami stosowanymi w chińskich produktach. Osobiście miałam do tej pory dwie takie po 100 - 150 zł. W jednej podczas otwierania oderwała się forma od plastikowej pokrywy. Tak więc sami widzicie, że nie warto inwestować w chińskie zabawki.

* Czasem gofry wychodzą miękkie, np. wtedy, gdy pieczemy gofry z owsianki, z dodatkiem banana, dyni czy cukinii. Struktura to kwestia zastosowanego przepisu.

***
Zalety gofrownicy Dezal 301.6 PROFI:
* blokada górnej płyty - dzięki temu pokrywa nie otwiera się o 180 stopni
(tak jak w modelu 301.5), a jedynie o 90;
* gruba i głęboka kratka (ilość kratek 3 x 5)
* krótki czas nagrzewania
* krótki czas pieczenia
* lampki kontrolne
* stabilna nóżka
* wyprodukowana w Polsce
* wysoka moc
* wysokojakościowa, nieprzywieralna powłoka 
(nawet gofry z kaszy się nie przykleiły)
* porządne wykonanie
* łącznik, który ogranicza otwieranie płyty zajmuje mniejszą powierzchnię przy pieczeniu
* znakomity kształt, struktura i grubość gofrów
* przystosowanie do pracy ciągłej
* równomierne 
dostępna w kolorze : inox, grafitowym, czarnym, białym i czerwonym

***
Wady:
* cena - jednak jest ona jak najbardziej proporcjonalna do jakości
* waga - ok. 5 kg
(jednak dzięki niej ciepło jest równomiernie rozprowadzane)

Podsumowując, gofrownica 301.6 jest urządzeniem niemal w 100% P E R F E K C Y J N Y M, i nie ma w tym stwierdzeniu ani trochę przesady. Wystarczy zresztą przeczytać inne opinie na internecie - rzadko kiedy można spotkać się z jakimikolwiek negatywnymi wypowiedziami. Moja opinia jest więc wyjątkiem. Jest to po prostu wysokiej klasy, mocna i całkiem nieźle wyglądająca gofrownica. Kolor grafitowy czy inox wyglądają naprawdę dobrze i pasują do nowoczesnej kuchni. Ja wybrałam ten pierwszy, który świetnie komponuje się ze stalowoszaro-białym wystrojem mojej kuchni.

Tak więc, moi drodzy - jeśli macie ochotę na gofry z prawdziwego zdarzenia
i nie zamierzacie znowu doświadczać niepowodzeń podczas pieczenia gofrów w plastikowych zabawkach (jedynie naśladujących gofrownicę), nie wahajcie się ani chwili nad zakupem!

Gdzie kupić i ile kosztuje?

W większości sklepów internetowych i stacjonarnych ze sprzętem AGD. 
Cena to około 400-480 zł w zależności od koloru.


Poniżej przedstawiam Wam przepis na jedne z moich ulubionych gofrów - gofry kokosowe.


***
GOFRY KOKOSOWE
/przepis własny/
/2 grube gofry/

40 g mąki pszennej graham
40 g mąki kokosowej
1 duże jajko
ok. 180 ml jogurtu naturalnego (lub więcej)
dowolny aromat
2 płaskie łyżki cukru (u mnie z kwiatu kokosa)
szczypta soli
1/2 łyżeczki proszku do pieczenia
łyżka wiórków kokosowych

Obie mąki wraz z proszkiem do pieczenia przesiać.
Następnie dodać pozostałe składniki (bez wiórków kokosa).
Uwaga: Ciasto powinno mieć gęstą konsystencję, jednak odchodzić bez problemu od łyżki.
Odstawić na 15 minut.
Gofrownicę natłuścić i dobrze rozgrzać.
Do ciasta dodać wiórki i wymieszać.
Piec około 4-5 minut, do czasu aż para przestanie się ulatniać 
lub gdy pokrywa przestanie stawiać opór.

Smacznego!

Jeśli macie ochotę na nietypowe, ale jednocześnie bardzo zdrowe gofry, polecam zajrzeć do zakładki "Wybrane przepisy", gdzie znajdziecie ponad trzydzieści ciekawych przepisów.


***
Tymczasem odsyłam Was do oficjalnej strony producenta, gdzie możecie zapoznać się ze specyfikacjami wszystkich modeli gofrownic, a także znaleźć przepisy na ciasto gofrowe :)

***
Najtaniej gofrownicę Dezal znajdziecie tutaj:

***
Poniżej kilka gofrowych, super zdrowych propozycji
(po kliknięciu na zdjęcie przeniesiecie się do przepisu):

You Might Also Like

10 komentarze

  1. Podoba mi się Twoja gofrownica :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Wygląda na naprawdę porządny sprzęt.

    OdpowiedzUsuń
  3. faktycznie fajnie wygląda, ale czy ja wiem... chyba nie wydałabym tyle na gofrownicę :p

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj warto :) Lepiej jedną, a porządną, niż co roku nową plastikową zabawkę :)

      Usuń
  4. potwierdzam, że to najlepszy sprzęt do robienia gofrów w domu, zawsze wychodzą chrupiące

    OdpowiedzUsuń
  5. Właśnie chciałem kupić ten model. Jest na allegro z ich oficjalnego sklepu za 250zł
    Chciałem się tylko upewnić co do dobrych opinii a tu przy okazji przeczytałem przyjemnie napisaną recenzję. Jak słodko. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Za 250 zł jest model trochę uboższy (ten który posiadam ma dopisek PROFI i wyposażony jest w lampkę kontrolną z łącznikiem, a także prawdopodobnie ma wygodniejszy i stabilniejszy kształt nóżki). Łącznik jest bardzo przydatnym urządzeniem, pozwala na uchylenie pokrywy z tyłu.

      Natomiast kształtem gofrów modele się nie różnią. Za taką cenę polecam brać bez zastanowienia :)

      Pozdrawiam

      Usuń
    2. Jest faktycznie kilka detali których nie zauważyłem ale przez wgląd na doświadczenia nie wiem czy na prawdę tego potrzebuję. Ostatnio wybierałem starannie opiekacz elektryczny, jest przyjemny w użyciu ale w sumie może raz na miesiąc go używam albo i rzadziej

      Również pozdrawiam

      Usuń
  6. Też mam ten model, jest niezastąpiony. Gofry wychodzą chrupiące i rumiane. Muszę spróbować twojego przepisu, bo zdjęcia są bardzo zachęcające. Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń

JemyZdrowo.pl
mytaste.pl

Subskrybuj