Toster Clarity marki Russell Hobbs - moja opinia.

06 marca



Dawno nie było na blogu recenzji żadnego sprzętu... nadszedł więc czas na urządzenie, które chyba każdy z nas ma w domu, a mianowicie... toster! U mnie w domu nie ma dnia, żeby nie pachniało tostami - czy to wcześnie rano, czy późno wieczorem. Idealny, gdy chcemy odmrozić pieczywo. Idealny, gdy chcemy "przywrócić do życia" dwudniową bułkę. Idealny wreszcie, gdy mamy ochotę na chrupiącego, gorącego tosta z masłem. Lubicie zapach i smak stostowanego pieczywa? Wobec tego możecie przejść do dalszej części tego wpisu :)

Najnowszym kuchennym nabytkiem w moim domu jest toster marki Russell Hobbs z najnowszej linii Clarity. Do tej pory miałam w domu tostery różnych firm, również tych najpopularniejszych. Niestety, z żadnego nie byłam w 100% zadowolona: albo skórka wychodziła zwęglona albo też razowiec był niedostatecznie "stostowany". Największym problemem było zaś nierównomierne opieczenie. Czy toster Clarity eliminuje wszystkie te wady?

Zacznijmy od strony wizualnej. Toster bez wątpienia jest bardzo elegancki. Podoba mi się jakość wykonania metalowych elementów i przezroczysta szybka, dzięki której możemy obserwować stopień opieczenia tosta. Przyznać trzeba, że jest to bardzo duże ułatwienie. Do tej pory nie byłam pewna, czy tost nie przybrał już barwy rysika od ołówka. Teraz mogę siedzieć przy stole, co jakiś czas zerkając w stronę urządzenia. Poza tym, gdy się rozmyślimy i stwierdzimy, że wolimy jednak mniej zarumienioną kromkę, możemy w każdej chwili wyłączyć opiekanie. Co najlepsze, szybkę można bez problemu wyjąć i umyć.

Po podłączeniu do prądu zapalają się diody LED, których mamy sześć. Każda z nich odpowiada inemu odcieniowi pieczywa, który mamy chęć uzyskać. Świecące diody wyglądają bardzo efektownie, szczególnie przy zgaszonym lub delikatnym świetle... ale to nie wszystko! Diody odliczają również czas pozostały do zakończenia pracy, z czym spotykam się po raz pierwszy.

Duży plus trzeba przyznać za długie wloty, dzięki którym możemy opiec tost w stylu amerykańskim , chlebek pita, placek tortilla (złożony na pół) czy połówkę bagietki, Uwaga: jeśli macie bardzo mało miejsca na kuchennym blacie, lepiej zwróćcie uwagę na wymiary tostera - jest on dłuższy od standardowego.

Toster wyposażony jest w wiele przydatnych funkcji. Oprócz przycisku opiekania i jego zakończenia w dowolnej chwili, mamy również możliwość rozmrożenia czy podgrzania pieczywa. Osobiście dość często korzystam z funkcji rozmrażania, np. chlebków pita czy pieczywa typu "flatbread". Z kolei podgrzewanie świetnie sprawdza się wtedy, gdy przygotujemy na raz większą ilość tostów i chcemy część z nich delikatnie podgrzać bezpośrednio przed jedzeniem. Wówczas kromka otrzymuje  krótkie uderzenia ciepła, które podnoszą temperaturę bez ryzyka spalenia tosta.

Nieodłącznym elementem każdego tostera jest przede wszystkim ruszt do podgrzewania rogalików. Żeby podgrzać pieczywo na ruszcie, wystarczy ustawić stopień opiekania na najniższy. Muszę przyznać, że mimo tak niskiego stopnia, rogaliki wychodzą bardzo dobrze opieczone, w środku cieplutkie! Dołączona. wyjmowana tacka na okruchy pozwala na utrzymanie urządzenia w czystości. Cóż, toster prezentuje się świetnie w mojej świeżo wyremontowanej kuchni i stanowi wręcz jej ozdobę. Co najlepsze, w zestawie otrzymujemy poręczne szczypce do wyjmowania gorących jeszcze tostów i drobnych kawałków pieczywa, co oznacza koniec z poparzonymi, niecierpliwymi palcami :)

Jak chyba każdy produkt, tak i ten toster ma też swoje minusy, które nie mają jednak zbyt dużego znaczenia, szczególnie jeśli chodzi o funkcjonalność. Dotyczą one bowiem jedynie sfery wizualnej. Po pierwsze, nalepka z logo firmy jest stawia lekki opór przy usuwaniu (trzeba namoczyć ją wodą z mydłem i pozostawić na jakiś czas), po drugie - kabel może dla niektórych osób okazać się za krótki. Jego długość nie stanowi jednak u mnie w kuchni problemu, ponieważ kontakt znajduje się tuż obok, jak widać na zdjęciu. :)

Podsumowując, toster jest naprawdę godny uwagi. Jeśli lubicie równomiernie opieczone, złociste i wyjątkowo chrupiące tosty, a do tego przywiązujecie dużą wagę do wyglądu i funkcjonalności, ten toster jest dla Was. Bez wątpienia mogę stwierdzić (i choć zabrzmi to może trochę zabawnie), że toster Clarity spełnił moje marzenie o idealnym toście. Koniec z w połowie miękkimi, w połowie spalonymi grzankami! :)

Cena: najniższa cena na Internecie to ok. 250 zł.
Dostępność: większość sklepów internetowych i stacjonarnych ze sprzętem AGD.

You Might Also Like

2 komentarze

  1. oj chętnie bym przyrządziła coś dobrego z jego udziałem. :-)

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja swój toster już mam i póki co nie planuję zakupu nowego, ale ten ma fajny design :)

    OdpowiedzUsuń

JemyZdrowo.pl
mytaste.pl

Subskrybuj