Przysmaki od Dziadunia :)

27 października


Przyszedł czas na kilka słów o tradycyjnych krajowych produktach. Czasem rozglądając się za nowinkami, na które moda przywędrowała z Zachodu, zapominamy o naszych polskich przysmakach, kojarzonych z tymi, które przygotowywały nasze babcie... lub dziadkowie. I mimo tego, że miana superżywności im nie nadamy, to jednak warto po nie sięgnąć choćby po to, by myślami cofnąć się do lat beztroskiego dzieciństwa. Tak więc dzisiejszy post poświęcam nie super food, a comfort food w najlepszym wydaniu!



Ogródek Dziadunia jest niewielką firmą, która posiada ponad dwudziestoletnie doświadczenie w produkcji warzyw i owoców konserwowych. Surowce używane do produkcji sprowadzane są od dostawców, którzy posiadają swoje plantacje w najczystszych rejonach Polski. Wszystkie zalewy oparte są na tradycyjnej, domowej recepturze, a do produkcji nie używa się sztucznych konserwantów, barwników ani aromatów. 

W ofercie znajdziecie warzywa konserwowe i kiszone, dodatki (np. koncentrat czy ocet) oraz sałatki warzywne. Oprócz nich soki i słodkie przetwory: syropy, owoce w nim zanurzone, a także bardzo ciekawy produkt - cytrynki. Tak więc nawet najbardziej wybredna osoba znajdzie coś dla siebie. Warto zwrócić uwagę, że wszystkie przetwory mają stylowe opakowania, dzięki którym wyglądają tak, jak gdyby pochodziły z domowej spiżarni.

Zacznę od produktu, który najbardziej mnie zaciekawił, czyli cytrynek. 

CYTRYNKI Z ŻURAWINĄ

Opis produktu:
Naturalny produkt otrzymany z pokrojonych w plastry cytryn, z dodatkiem żurawiny, zalanych syropem z cukru. Wyrób utrwalony termicznie metodą delikatnej pasteryzacji w opakowaniach hermetycznych.

Skład:
cytryny 53%, cukier, woda, żurawina 3%

Moja opinia:
Cytrynki smakują naprawdę wybornie. Próbowałam ich jako: 
* dodatku do naparu z mięty, z którego orzeźwiającym 
smakiem słodki syrop i kwaskowata cytrynka stworzyły bezapelacyjnie - trio idealne!
* polewy do placków i lodów - polecam ich już wówczas nie dosładzać, ponieważ syrop (jak wiadomo) ze swej natury jest bardzo słodki. Bez wątpienia jest to świetny zamiennik dla sztucznych polew i sosów z supermarketu.

Dodatek lekko kwaskowatej żurawiny nadał posmaku kojarzącego mi się z zimą i nadchodzącym Bożym Narodzeniem. Mam jeszcze w planach zrobić z tych cytrynek lemoniadę :)

CYTRYNKI Z RUMEM

Skład:
 cytryny (50%), cukier, woda, rum (3%). Zawartość alkoholu nie więcej niż 1,2%

Mój faworyt wśród przetworów, zapewne z powodu mojego zamiłowania do rumowego smaku i zapachu. Całość świetnie współgra ze sobą - intensywna kwaskowatość cytrynki, słodycz syropu i delikatna nuta rumu... pyszności!  Często używam ich do herbaty, w połączeniu z którą powstaje świetnie rozgrzewający napój na chłodne wieczory. 



Kolejnym produktem, który najbardziej mnie zaciekawił jest syrop korzenny o ciekawej nazwie:

"ISKIERKA DZIADKA"

Jest to syrop korzenny z dodatkiem miodu. Co ciekawe, na 1 kg syropu zużywane jest aż 185 gram przypraw korzennych tj. plastry świeżego imbiru, laski cynamonu i suszone goździki. Do tego odrobina soku z cytryny dla równowagi.... i mamy Święta w buteleczce. Brzmi pysznie, prawda? I tak też smakuje. Najlepiej w połączeniu z gorącą, mleczną czekoladą, która cudnie rozgrzewa i poprawia nastrój. Tak więc jeśli łapie Was jesienna chandra, koniecznie skosztujcie takiego czekoladowego kawałka nieba. :)

SYROP Z PIGWY

Naturalny syrop otrzymany z soku z pigwy oraz cukru (50% pigwa, 50% cukier), bez żadnych dodatków. Produkowany jest na bazie soku tłoczonego na zimno (a  nie z koncentratu czy przecieru!), nie rozcieńcza się go wodą, dzięki czemu pozostaje mętny. Syrop jest źródłem błonnika, cennych witamin i minerałów i bez wątpienia stanowi świetną alternatywę dla świeżych krajowych owoców. Szczególnie teraz, gdy jest ich już coraz mniej w sprzedaży.

Ciekawostką jest fakt, że pigwa posiada siedem razy więcej witaminy C niż cytryna, a do tego nie wchłania metali ciężkich. Obecność tak dużej ilości witaminy wzmacnia odporność, pomaga w leczeniu przeziębień, a także we wchłanianiu żelaza. A wiec jest to syrop idealny na okres jesienno-zimowy, kiedy niemal wszyscy wokół się przeziębiają. Używam go najczęściej jako dodatku do herbaty i polewy do gofrów, które podane z duszoną pigwą smakują jeszcze lepiej!

 PŁATKI RÓŻY UCIERANE W CUKRZE 

Z płatkami róży ucieranymi z cukrem mam do czynienia po raz pierwszy - jak dotąd próbowałam tylko konfitury i marmolady różanej, które są zupełnie innymi przetworami.
Muszę przyznać, że miło zaskoczył mnie ich smak i zapach. Płatki mają cudowną, rubinową barwę, całość jest bardzo słodka, ale płatki z natury są dość gorzkie, więc nie ma możliwości znalezienia przetworów niskosłodzonych. Świetnie sprawdzają się jako dekoracja do ciasteczek, położone na gorącym toście z masłem... a także jako pyszny zamiennik (niestety okropnej!) marmolady różanej do pączków.

***
Po słodkie jak i wytrawne przetwory polecam zajrzeć do sklepu internetowego


logo

You Might Also Like

4 komentarze

JemyZdrowo.pl
mytaste.pl

Subskrybuj